Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ocean Drive. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ocean Drive. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 lipca 2011

IsaDora Ocean Drive

Trudny to temat, ten Ocean Drive. Bo zestawienie cech mocne: grupa baby blue i pastel. 
A w efekcie neon. Czy może być coś gorszego?! :> IsaDorę bardzo lubię, i tak jak kilka 
(i kilkanaście też) lat temu wiało nudą, teraz naprawdę jest na czym oko zawiesić. Szczególnie ubiegłoroczny wysyp kolorów był udany - mój ukochany Jaded czy taki Combat Khaki. No i ten szeroki pędzelek! (chociaż jestt roszkę za sztywny imo)

IsaDora ma lakier o nazwie Baby Blue i wygląda on tak, jak się nazywa. Ocean Drive pochodzi 
z kolekcji Summer Nails 2011. To raczej typ baby blue, ale jak go opisać obrazowo: morska mięta...? Taki baby blue ocean raczej, bo to ani klasyczna mięta ani turkus ani błękit. Wszystkiego po trochu w zasadzie.Tak naprawdę to chyba jest, kurczę, klasyczny cyjan i tyle.

Lakier, jak to u IsaDory, bardzo gęsty - jedna warstwa kryje całkowicie. To mnie zawsze troszkę drażniło, bo ja jestem z tych, co lubią poprawić sobie kolor drugą warstwą ;o) Ocean Drive to pastel, więc malowanie było dla mnie koszmarem. Niestety, widać to na zdjęciach, ale chociaż naprawdę się starałam - lepiej nie będzie. Pastele i lakiery na białej kremowej bazie kojarzą mi się z korektorem biurowym w butelce (malowało się pazury z nudów podczas lekcji!).

Ocean Drive jest wyjątkowym kolorem, ale wolałabym go w wersji krem albo nawet jelly. Pierwsze zdjęcie jest troszkę podrasowane, ale kolor wiernie oddany.