Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brown. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brown. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 marca 2013

OPI What Wizardry Is This? (liquid sand)

Paskudztwo. Naprawdę, straszne paskudztwo. 
Nie ukrywam, że mam tendencję do narzekania..., OK, uwielbiam się znęcać nad lakierami i biadolić, że nie są tym, czy mogłyby być. Ale ten lakier jest naprawdę straszny!
Baza jest brązowa, ale w zimnym, lekko przydymionym odcieniu. No i do tego momentu jest fajnie. Ale nagle ktoś w OPI wpadł na zajebisty pomysł i sypnął złotego i (chyba) miedzianego shimmeru. Taka, cholera, fantazja kogoś dopadła. A ponieważ lepsze jest wrogiem dobrego - wyszedł koszmarek. Świeci się, połyskuje, generalnie - żyje własnym życiem.
Aplikacja bezproblemowa, schnie błyskawicznie!, jest mile chropowaty w dotyku (kaszmirowych sweterków Wam nie skundli, spoko). Tylko z gęby brzydki strasznie.

Uprzedzając fochy: mojej wysokiej jakości swatche są nieskazitelne i na wskazującym palcu nie mam jakichś śmieci/paprochów, tylko ranę kłutą! Zszyłam sobie zszywaczem biurowym paluszek, niechcący oczywiście. Tak, bolało.


OK, I am a moaner. But believe me it's a nightmare, it really is. Dark brown base in a cool, dusty shade - it started great. But then someone came up with an idea of pouring tons of golden and coppery shimmer. Disaster! It applies prefectly, dries super fast, but it's bloody ugly one.




 





Następne na tapecie będą te trzy panienki:
The next are:





Dla ukojenia skołatanych nerwów...
For my inner peace...



piątek, 2 listopada 2012

OPI Skyfall

Idę za ciosem: ponarzekam na kolejny lakier z kolekcji bondowskiej :> Na zdjęciach w sieci, Skyfall wydawał się zachwycający - miał być ciemnoczerowny, lekko wampowy, z lekko kasztanową tendencją. Ale oczywiście nie jest!!! Na mnie wygląda rodzynkowo :o( 
Na zdjęciach poniżej kolor jest ładny i taki by mnie zadowolił. Jednak na żywo, mój odcień skóry strasznie wyciąga z niego brąz. Kolor sam w sobie bardzo lubię, ale nie na paznokciach. Ogólnie nie jest źle, ale stempel "nie tak miało być" powoduje u mnie duży dyskomfort noszenia. Ból mi zadaje ta kolekcja, raz za razem...
Na koniec Skyfall z Goldenem. Trochę lepiej, ale wciąż ma kolor jajecznicy.

Another moaning post... It was supposed to be dark red/burgundy with a hint of maroon, but on me it is a bloody raisin :o( Me don't like.
The polish itself is quite cool, but "it was supposed to be" label kills all the pleasure of wearing.
At the end you can find Skyfall layered with TMWTGG - better, but I can still smell scrumbled eggs.



 








Nie, nie będzie piosenki z Bonda :oP
No, not a title song from the movie :oP


piątek, 14 października 2011

Color Club Nouveau Vintage

Color Club bardzo lubię, mam jednak wrażenie, że troszkę jest niedoceniany. Jednak kolekcja jesienna, Back To Boho, nie jest jakoś specjalnie powalająca. Są perełki, jak New Bohemian czy Artsy Crafty, ale jest też kilka słabych sztuk (Boho Mojo). A Nouveau Vintage mnie strasznie kusił, ale też miałam wiele obaw. Lakier ma ciepły odcień, a ja w takich nie wyglądam najlepiej. Zaryzykowałam jednak i to była dobra decyzja! Nouveau Vintage jest piękny, ale przede wszystkim niezwykły. Napakowany shimmerem, na pograniczu foil w zasadzie. Brązowa baza, przy aplikacji przebija wręcz bordo (brrr!), a na paznokciach: złoto i zieleń! Taki fajny efekt: jakby patyna na miedzi, coś pięknego. Kolory się przenikają, jest tam i brąz, podbity czerwienią, i złoto, i miedź, i zieleń. Pewnie wolałabym mniej efektu foil, bardziej koncentracja na shimmerze, ale i tak jest super!

I like Color Club a lot, but it's a bit underestimated as a brand I guess. Fall collection, Back To Boho, is not a big wow actually. It has great moments, like New Bohemian or Artsy Crafty, but it also has Boho Mojo which is pretty crappy. With one shade it was a real inner struggle: Nouveau Vintage. It has a warm shade, which is not quite flattering for me. I took a risk and I won! NV is very pretty, but also unique, Packed with shimmer, almost foil. Brown base, you can even see a burgundy (brrr!) and finally there is a gold and green! Quite cool effect: kind of copper/bronze patine, amazing. Colours penetrate, there is a brown in it, and reddish brown, and gold, and copper, and green. I would rather prefer less foil effect, I just want to concentrate on shimmer :o)









No i deser, pozostając w odcieniach miedzi :o) oryginalny skład, jak ja tęsknie za latami 90. :>
A time for dessert, still in copper-like shades :o) classic line-up, I miss the 90's soooo :>