Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Make Up Store. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Make Up Store. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 listopada 2013

Colour Alike 496 Bamberka

Szmaragdowe holo?! Od polskiej firmy?! Za dychę?! Słodki bożku lakierów - TAK!!!

Colour Alike wypuściło kolekcję poznańską: są w niej cztery holo - niebieski, zielony, fioletowy i brązowy. Zanabyłam się trzy z nich.  Niebieski (Maltanka) nie powala, ale za to zieleń... BAJKA! Kolor bazowy jest genialny: szmaragd, ale z niebieskim podbicierm. Efekt holo jest całkiem niezły, szkoda tylko, że holo jest rozproszone, a nie linearne. Sabb ostatnio słoczowała pięknie oba te lakiery, więc w dużym makro można sobie oblukać. U mnie będą pieszczoty innego rodzaju :o)

Porównanie lakierów holograficznych różnych firm i różnych kolorów - żaden nie jest podobny do CA, ale każdy ma w sobie element kultowy, więc zawsze przyjemnie popatrzeć. Co byłoby podobne? Layla Emerald Divine mi się kojarzy, ale nie posiadam. 

Występują: A-England Saint George, Colour Alike Bamberka, Nubar Reclaim  i Make Up Store Siw.

Koń jaki jest + każdy widzi. St. George, Bamberka i Reclaim to kompletnie różne odcienie zieleni. Wszystkie są absolutnie zachwycające, aczkolwiek efekt holo rozproszonego (George i Bamberka) jest słaby. Reclaim jest linearny i prezentuje się lepiej. Ale najbardziej do pieca daje Siw: jasnoniebieski, linearne holo - można oślepnąć.
Zdjęcia są bez obróbki - żadnego rozjaśniania tła, regulowania nasycenia itp. Takim jestem kurna specem w tych sprawach, że przy obróbce któreś holo albo się wyostrzało albo pikslowało. Raz po ciemku z fleszem, raz pod zimną żarówką, raz pod ciepłą - nie ma to jak żyć na krawędzi \m/
Dłoni w kolorze bladej pomarańczy nie posiadam, ale za to na wzmocnionych kolorach aparatu lakiery są w miarę wiernie oddane. To bladziutkie zdjęcie jest robione w świetle dnia - bez dużej dawki ostrego światła wrażenie słabe robią te ślicznoty. Na koniec foty z komóry - ładnie złapało efekt holografu.



A little comparison between holo classics (Nubar's Reclaim, A-England's Saint George and MUS's Siw) and a newbie (Bamberka by Polish brand Colour Alike) - a stunning emerald scattered holographic polish. Except Siw they're all green, but  there are three different types of green. Pics are not sharpened/brightened or even saturated, just raw shots. I'm unable to use graphics programs and my improvements are in fact kiss of death to my pics :> But the shades are captured pretty well.








 






piątek, 17 czerwca 2011

Make Up Store Paula

Skandynawskie marki tak mają: Isadora czy Gosh nie należą do najtańszych, jeśli brać pod uwagę pojemność buteleczki z lakierem. Lakiery szwedzkiej firmy Make Up Store kusiły, ale też porażały ceną: 41 zł za 8 ml!  Paulę dostałam w prezencie. Oprócz zachwycającego koloru, lakier ma jedną, dosyć istotną cechę: błyskawicznie schnie! Po skończeniu malowania chciałam zakręcić buteleczkę i sięgając po nią przejechałam ręką po dżinsach. Zrobiło mi się słabo - wiadomo, cała robota od początku. Nic z tych rzeczy - na lakierze nie było nawet smużki! A przecież nawet nie zdążyłam jeszcze sięgnąć po top coata.


KOLOR:  zieleń w odcieniu miętowym to bardzo nieprecyzyjne określenie. Bo miętowych odcieni jest wiele, od Essie Mint Candy Apple, przez ChG Re-Fresh Mint, na Orly Mint Mojito kończąc. Paula to odcień likieru miętowego, czyli zieleń mocno nasycona, ale gdzieś tam w tle można uchwycić coś szmaragdowego, coś morskiego... Kolor ma różne odcienie w zależności od natężenia światła - w słońcu jest mocno zielony, 
w cieniu - bardziej stonowany (żeby nie powiedzieć płaski), zamglony, miętowy.

KRYCIE: lakier jest całkowicie kryjący przy dwóch warstwach.

KONSYSTENCJA: bardzo gęsta, błyskawicznie schnie.

ZDJĘCIE: baza, dwie warstwy lakieru, top coat. Na zdjęciach robionych w świetle dziennym wychodzi niebieskawy, ale w rzeczywistości taki nie jest. Ostatnie zdjęcie w sztucznym świetle, piękne nie jest, ale kolor prawie taki sam jak w rzeczywistości.

Edit: Paula wytrzymała długo, bo 4 bite dni, bez żadnych odprysków i otarć. Ale po zmyciu - koszmar, czyli żółte paznokcie :o( Przy zieleniach się zdarza, ale byłam zaskoczona, bo na kilkadziesiąt zieloności, które mam - brudzi płytkę tylko jedna (kiedyś ją przedstawię). Paula jest druga.