"A woman is beautiful when she has eight hours' sleep and goes to the beauty parlor every day. And bone structure has a lot to do with it too." Fanny Trellis Skeffington ("Mr. Skeffington", 1944)
No śliczniutki jest. Nie wiem, jak długo stał w Rossmannie nie nękany przeze mnie, ale było - minęło. Dwa słowa: turkusik jelly. Delikatny, zdecydowanie po niebieskiej stronie. Do tego śliczny różowy shimmerek, zdecydowanie opalizujący. Jak na żelka przystało - kryć nie chce za cholerę. Na zdjęciach mam trzy warstwy. Uwielbiam prześwitujące końcówki, więc generalnie jestem w ekstazie. Czy Lovely z tej serii ma inne tego typu kombinacje?
O yes, it's a beauty. Two words: jelly turquoise. Very subtle, but definitely on the blue side. And a pink opalescent shimmer also. It's a jelly, so please forget about full coverage. I have three layers on my nails. But I just love visible tips, so I'm in heaven.
Przyzwyczajenie drugą naturą człowieka. I nie da się z tym walczyć :> Ja odruchowo sięgam po zielone lakiery i wkładam do koszyka... Tak było i tym razem, ale biorąc go z półki już żałowałam zakupu - blada mięta zalega mi kilogramami w Helmerze, a do tego pastelowa... Ten shimmer tylko dawał nadzieję.
No i powiem Wam - jest dobrze. To nie jest taki klasyczny pastelowy lakier, bo jest nie jest kryjący. Oczywiście jest na białej bazie, ale całość raczej delikatna i naprawdę bardzo miła w odbiorze. Z malowaniem gorzej - ja jestem pastelowym debilem, więc raczej bez szans na ładny mani. Ale - jak na moje możliwości - wyszło przezwoicie. Shimmerek jest widoczny na paznokciach, a to dobry test - moje paznokcie zjadają każdy shimmer (nigdy nie widać u mnie takiego migotania, jak u innych dziewczyn :o{). Jeśli nie przeszkadzają Wam prześwitujące końcówki (ja uwielbiam!) i pastelowe wykończenie - będziecie zadowolone.
It is a habit. Cannot figh it :> I just in my nature to reach for every green polish I stumble upon... This tiime it was the same story, but I knew from the start that I was going to regret that choice - I have tons of pale mint in my Helmer and this pastel finish... The only hope was shimmer.
I must tell you - it feels good. It's not a classic pastel - this one is too sheer. Of course the base is white, but rather soft. Painting was the worse part - I am pastel moron, but even though the manicure is pretty decent. Shimmer is quite visible - which is a good test, because my nails feed with one.